Saidov o walce z Mańkowskim: „Ja uważam, że ta walka dobrze by się sprzedała.”

aslambek saidov borys mańkowski pojedynek

Na ten rewanż czekają wszyscy – Aslambek Saidov vs. Borys Mańkowski. Zawodnicy walczyli ze sobą już dwukrotnie, a pierwsza walka miała miejsce podczas gali KSW 21 w 2012 roku; druga w roku 2014 w trakcie gali KSW 27. Na trzeci pojedynek między zawodnikami namawiał właścicieli i matchmakera KSW sam Mamed Khalidov, kuzyn Asłana. Potwierdzenie pogłosek o pojedynku byłoby równoznaczne z powrotem Saidova po kilkuletniej przerwie do organizacji KSW. Czy doniesienia okażą się prawdziwe?

Starcie nr 1 – triumf Aslambeka

W 2012 roku podczas gali KSW 21 po raz pierwszy zmierzyli się ze sobą Aslambek Saidov oraz Borys Mańkowski. Walka odbyła się na warszawskim Torwarze; Saidov miał wtedy za osobą aż sześć wygranych walk z rzędu, a jego rywal dwie. Pojedynek zakończył się bardzo niefortunnie dla Mańkowskiego, który został obalony przez Aslambeka – uszkodził sobie staw skokowy, przez co konieczne było zakończenie walki w drugiej rundzie. Już wtedy było wiadomo, że do rewanżu na pewno dojdzie – i tak się stało, a walka odbyła się dwa lata później. W międzyczasie Saidov zdążył odnieść dwa kolejne zwycięstwa. Mowa o wygranej z 2013, kiedy to poddał dźwignią na staw łokciowy Bena Lagmana oraz o pojedynku z Brazylijczykiem; Daniel Acacio przegrał z Aslambekiem po trzech rundach.

KSW 27 - rewanż

„Przed walką dużo pracowałem nad boksem”. Tak stwierdził Aslambek Saidov przed walką z Mańkowskim w 2014. „Chce mi się uśmiechać, po prostu”- powiedział, był w doskonałym nastroju. Jego kontrakt z KSW powoli dobiegał końca, rozważał wtedy różne opcje, był otwarty na propozycje.

W 2014 odbyła się gala KSW 27 – i to właśnie w trakcie jej trwania odbył się pamiętny rewanż. W pierwszej, wyrównanej rundzie przeważały wymiany bokserskie. Następnie   sytuacja się zmieniła, a wygraną wywalczył Borys Mańkowski już w drugiej rundzie. Polak pokonał rywala przez duszenie trójkątne nogami – Saidov nie mógł uciec i ostatecznie odklepał, tracąc tym samym tytuł mistrzowski.

Aslambek Saidov – powrót do KSW?

Saidov przez ostatnie kilku lat związany był z federacją ACA, jednak po odejściu już rok temu zasugerował możliwy powrót do KSW. Byłby to efektowny comeback, a powrót Saidova stanowiłby kolejne wzmocnienie świetnej obsady wagi półśredniej w KSW. W 2020 roku kontrakt podpisali m.in: Adrian Bartosiński, Andrzej Grzebyk oraz Albert Duraev. Kategoria robi zatem piorunujące wrażenie, są to zawodnicy bardzo mocni, a potencjalne przyłączenie się Saidova będzie wiązało się z wielkimi emocjami. Jak sam mówi, planuje powrót do KSW w niedalekiej przyszłości. Rozmowy z organizacją co prawda jeszcze się nie odbyły, ale każda ze stron jest jak najbardziej zainteresowana.

Saidov vs. Mańkowski – ostatni pojedynek

Walka tych dwóch zawodników byłaby bez wątpienia pojedynkiem wieczoru, na który wszyscy czekają. Świetnie przygotowani tytani, niedokończone porachunki i wynik, który ciężko jest obstawić. Jeszcze pół roku temu Mamed Khalidov, kuzyn czeczeńskiego zawodnika, wstawił na swoje konto na Instagramie post, w którym zachęcał organizatorów KSW 57 do przygotowania pojedynku. Jak opowiada sam Saidov: „Ja uważam, że ta walka dobrze by się sprzedała, trzecia walka. Raz ja z nim wygrałem, raz Borys ze mną wygrał – to mamy takie jeden:jeden, niedokończony temat. Ta walka po prostu ma sens.” Na pytanie, kto mógłby wygrać ostatni pojedynek Asłan odpowiedział: „Wiem, że każdy może wygrać w tej walce. Nie, że jestem w stu procentach pewny, że ją wygram, bo ja takich tekstów nie rzucam, ale obstawiam, że ja mam to wygrać.”

Jaki będzie wynik? Tego nie wiadomo. Jedno jest pewne – żaden z nich nie odpuści i będzie zawzięcie walczył do samego końca...